Niektórzy ciągle jeszcze myślą, że pies lub kot sam się wyliże. A potem jest coraz gorzej i często na pomoc za późno.
W czerwcu 2024 pod opiekę Fundacji trafił Nelson. Bardzo chcieliśmy go uratować, ale rana była głęboka, larwy much zjadały go żywcem i do tego był bardzo wychudzony. Organizm się poddał. Nelson odszedł.
Zanim do nas trafił z pewnością bardzo cierpiał. Reagujcie na krzywdę zwierząt, prosimy. One same nie pójdą do lekarza po pomoc…